| Myślałem, że czasu nie da się oszukać |
Pewnego ranka uzmysłowiłem sobie, że czasy mojej młodości już dawno minęły. Świadczyła o tym coraz bardziej przerzedzająca się czupryna. Ten postępujący z każdym dniem proces był dla mnie prawdziwym dramatem, tym bardziej, że przecież dziś tak bardzo liczy się nienaganny wygląd...
Rozpaczliwie zacząłem poszukiwać pomocy w Internecie. Niestety już na początku moich poszukiwań natrafiłem na mało optymistyczne informacje i statystyki: "Łysienie jest wynikiem zaburzeń w fazach wzrostu włosa. W łysieniu typu męskiego jest to spowodowane przejściem mieszków włosowych w fazę spoczynku oraz tym, że łodygi włosów stają się krótkie i cienkie. Czynnikami odpowiedzialnymi za łysienie u mężczyzn są hormony androgenowe, skłonności dziedziczne oraz starzenie się(…)jest to proces całkowicie normalny i dotyczy większości męskiej populacji." Uznanie tego faktu za nieuchronną kolej rzeczy nie poprawiło mi samopoczucia, dlatego nie ustawałem w poszukiwaniach środków zaradczych. Wizje różnego przeszczepów mnie nie przekonywały dlatego za radą syna zacząłem przeszukiwać fora w nadziei na obiektywne porady. W sieci dyskutowano o wielu specyfikach, jednak ja szukałem czegoś niedrogiego i łatwego w użyciu. Moją uwagę przykuły wątki dotyczące produktów marki SUBRINA, bowiem wachlarz ich był bardzo szeroki a w każdym przypadku opinie były tak samo pozytywne. Postanowiłem także spróbować i zakupiłem szampon i płyn SUBRINA RECEPT przeciw wypadaniu włosów. Przyznam, że myślałem, że czasu nie da się oszukać, lecz pół roku później na klasowym zlocie wyglądałem najmłodziej spośród moich kolegów... i to nie była tylko moja opinia. |

